Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andriej Zubow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andriej Zubow. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 sierpnia 2014

Jesteśmy z wami w waszej sprawiedliwej walce



Ogłuszeni oficjalną kremlowską propagandą, zapominamy niekiedy, iż w Rosji nie brakuje głosów sprzeciwu przeciw ukraińskiej awanturze. Niezależne media ujawniają najbardziej wstydliwe szczegóły prowadzonej przez Rosję na Ukrainie operacji wojskowej. Pisarze, uczeni, obrońcy praw człowieka występują publicznie z krytyką polityki Władimira Putina. 


Poniższe oświadczenie, choć wydane zostało już dość dawno, w kwietniu,  wydaje nam się szczególnie znaczące ze względu na grono podpisanych pod nim osób. Wśród nich są były premier, wybitny, historyk, legendarna działaczka ruchu dysydenckiego, doradca poprzedniego prezydenta, Borysa Jelcyna, uczona politolog, znana na całym świecie.


W obliczu wydarzeń ostatnich dni nabrało nowej, szczególnej aktualności. 

 


Drodzy Bracia i Siostry,



W tej strasznej chwili zwracamy się do Was z bólem serca.


Rządzący w Rosji reżim przekroczył ostatnią granice moralną i bez wypowiedzenia wojny rozpoczął działania bojowe na Ukrainie. Na początku marca rosyjskie siły zbrojne zajęły Krym, teraz usiłują zdobyć wschód i południe waszego kraju. Równocześnie oddziały armii rosyjskiej ukrywają swą tożsamość, zasłaniają twarze, działają, jak „zielone ludziki”, co samo w sobie okryłoby wstydem sily zbrojne każdego kraju. Jest to hańba dla Rosji, jest to hańba dla naszych sil zbrojnych. Armia rosyjska nigdy nie okrywała się hańbą, zasłaniając się cywilnymi mieszkańcami. Żołnierz rosyjski nie postępowałby w ten sposób także i teraz, to reżim przymusił go do popełnienia przestępstwa wobec własnego brata i własnego honoru.

Władze rosyjskie, by uzasadnić okupację ukraińskiego terytorium i oderwanie jego części, posługują się kłamliwymi argumentami, mówią o mającym jakoby miejsce wieloletnim prześladowaniu przez władze kijowskie obywateli posługujących się językiem rosyjskim, a także powtarzają, iż w lutym 2014 roku, władzę na Ukrainie przejęli banderowcy i faszyści. 

Rozumiemy bardzo dobrze, iż rządzący przez ostatnie lata Ukrainą Janukowicz sam pochodził ze wschodu i nigdy nie poszedłby drogą uciskania bliskich mu mieszkańców Donbasu, Charkowa, Krymu, dyskryminowania ich w porównaniu z mieszkańcami zachodnich regionów waszego kraju. On sam i jego poprzednicy uciskali wszystkich obywateli, okradali ich, przekształcając potencjalnie jeden z bogatszych krajów Europy, w państwo żebraków i pozbawionych praw ludzi nierzadko zmuszonych do poszukiwania kawałka chleba za granicą. 

Doskonale rozumiemy także, iż obecne władze Ukrainy, uznane zostały przez prawie całą społeczność międzynarodową i nie mają nic wspólnego ani z faszyzmem, ani z nazizmem. Te władze właśnie zaczęły zarządzać krajem, prowadząc stały dialog z obywatelami i starają się umocnić na Ukrainie jej demokratyczna państwowość.

Jesteśmy w pełni świadomi, iż Ukraina, jeden z krajów powstałych po rozpadzie ZSRR nie zajęła ani kawałka ziemi znajdującego się poza granicami odziedziczonymi w spadku po ZSRR i zatwierdzonymi przez szereg międzynarodowych i międzypaństwowych porozumień. Obecna Federacja Rosyjska w najmniejszym stopniu nie jest jedynym spadkobiercą naszego dawanego wspólnego państwa Rosji. 

Ziemie Sewastopola, Krymu, Donbasu, w tym samym stopniu, co i każda inna część historycznej Rosji jest skąpana we krwi wszystkich narodów naszej byłej wspólnej ojczyzny, wszyscy jej bronili i wszyscy trudzili się ciężko, odczuwali radość i cierpieli. Słowa wypowiedziane przez Pana Putina, o ponownym zjednoczeniu Krymu z Rosją nie są niczym innym, niż kłamliwym materiałem agitacyjnym. W podobny sposób można by ogłosić ponowne zjednoczenie Rosji z Kazachstanu i Kirgizją; oba kraje do 1936 roku stanowiły część Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Radzieckiej. Można by także ogłosić zjednoczenie Rosji z Finlandią i Polską, przecież do 1917 oba te kraje stanowiły część państwa rosyjskiego.

Uważamy, iż wciąż obowiązuje nas Porozumienie o stworzeniu Wspólnoty Niezależnych Państw z dnia 8 grudnia 1991, niemal jednogłośnie ratyfikowane przez Parlament rosyjski. Artykuł 5 tego porozumienia przewiduje, iż „Wysokie Umawiające się Strony uznają i zobowiązują się do przestrzegania integralności terytorialnej uczestników Porozumienia i stabilność oraz nienaruszalność granic wewnątrz Wspólnoty”. Zasada ta została potwierdzona w artykule drugim „Umowy o przyjaźni i współpracy między Federacją Rosyjską i Ukrainą" z dnia 31 maja 1997 roku. Zasada ta jest zgodna z trzecią i czwartą zasadą przyjętą w Końcowym Akcie Konferencji o Współpracy i Bezpieczeństwa w Europie.

Obecnie, wiarołomnie naruszając te i wiele innych umów międzynarodowych, ignorując swój własny złożony pod nimi podpis, Federacja Rosyjska, a raczej reżim, który przechwycił w niej władzę, podjął przeciw wam agresję. Jej obiektem jest naród ukraiński. Jest to nam naród najbliższy, braterski. Obecny reżim rosyjski, traktując was wyniosłe, żąda od Was, byście zaakceptowali określone formy organizacji państwa, nie zwracając uwagi ani na waszą Konstytucję, ani system prawny. Reżim zapomina, iż nawet w Rosji jego władza dysponuje wątpliwą legitymacją do jej sprawowania. W dzisiejszej Rosji nie ma uczciwych i wolnych wyborów na wszystkich poziomach, w tym wyborów prezydenta. Wybory często bywają fałszowane. Tego rodzaju reżim nie ma najmniejszego prawa, by dyktować swoją wolę innemu, suwerennemu państwu.

Ta działania naszej władzy wydają nam się obrzydliwe, hańba jaką z powodu działności obecnego reżimu okrywa się nasza ojczyzna przed pokojowo nastrojoną społecznością międzynarodową sprawia nam ból. Jesteśmy świadomi, iż Rosja stała się krajem wyrzutkiem, i że ta nieszczęsna sytuacja niesie ze sobą poważne ekonomiczne i polityczne następstwa.

W tej sytuacji, chcemy ze szczególną siłą, stojąc przed waszym obliczem ukraińscy siostry i bracia oświadczyć: broniąc swojej wolności, integralności terytorialnej waszego kraju, jednocześnie bronicie integralności Rosji i wolności naszego narodu.

Jesteśmy z Wami w waszej sprawiedliwej walce !



Ludmila Aleksiejewa

Andriej Zubow

Michaił Kasjanow

Georgij Satarow

Lilia Szewcowa


Oryginał ukazał się na portalu internetowym grani.ru jeszcze w kwietniu 2014.
Obecnie ten tekst wydaje nam się szczególnie aktualny.
http://mirror32.graniru.info/blogs/free/entries/228032.html





Ludmiła Aleksiejewa (ur. 1927), w czasach radzieckich aktywna uczestniczka ruchu dysydenckiego, w latach osiemdziesiątych na emigracji. Wróciła do Rosji w 1993 roku. Obecnie przewodnicząca Moskiewskiej Grupy Helsińskiej.









Andriej Zubow (ur.1952), historyk, religioznawca. Pracował w Akademii Nauk i Moskiewskim Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych (MGIMO)






Michaił Kasjanow (ur.1957), ekonomista, polityk, w latach 200-2004 premier Federacji Rosyjskiej. Po dymisji zaangażował się w działalność opozycyjna przeciw obecnym władzom Rosji.






Georgij Satarow (ur. 1997), działacz polityczny, analityk, politolog, socjolog, prezydent Fundacji INDEM (Informacja dla Demokracji). W latach 1994-1997 doradca prezydenta Rosji, Borysa Jelcyna.






Lilia Szewcowa (ur. 1951), znany na świecie politolog, przez lata związana z moskiewskim Centrum Carnegie, wykładała na czołowych uniwersytetach na całym świecie. 








Obserwuj i polub "Media-w-Rosji" na Facebooku:

Obserwuj nas na Twitterze:

Można też do nas napisać. Zgłosić uwagi, pochwalić, zapytać: mediawrosji@gmail.com








poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kłamstwo wiedzie ku przepaści. Wystąpienia na moskiewskim Marszu Prawdy



Po powrocie Władimira Putina na Kreml na rosyjskie media spadla seria represji. Likwidowano agencje prasowe, wydawnictwom internetowym blokowano dostęp do sieci. Zwalniano redaktorów naczelnych i całe redakcje. W odpowiedzi na wydarzenia na Ukrainie Kreml podjął agresywną anty ukraińską kampanię propagandową. W obronie wolności mediów w niedzielę 13.04, na demonstracji w Moskwie, zebrały się tysiące ludzi. Publikujemy dwa spośród wygłoszonych tam przemówień.




Andriej Zubow (1952), historyk religii, profesor MGIMO. W odwet za jego krytyczną postawę i związane z kryzysem ukraińskim wystąpienia władze już dwukrotnie próbowały usunąć go z pracy.






Przyjaciele,

W tym wspaniałym dniu wkroczenia Pana do Jerozolimy, na naszej ziemi jesteśmy świadkami strasznej tragedii, przelewana jest krew Rosjan i krew Ukraińców, w mieście o symbolicznej nazwie Słowiańsk. To dzieje się teraz, dzisiaj, tak dzieje się dlatego, iż ci którzy samozwańczo objęli nad nami władzę, podejmują działania nie z myślą o nas i nawet nie z myślą o sobie, a w imię tego kłamstwa, którego ojcem jest diabeł.

Kiedy pytają mnie o to, jak prosty człowiek może dokonać wyboru własnej drogi, zawsze odpowiadam identycznie. Jeśli spostrzeżecie, że nie mówią wam prawdy, jeśli widzicie, że wojnę określają mianem pokoju, że okupantów przedstawiają jako pokojowo nastrojonych obywateli, pamiętajcie, prowadzą was ku przepaści.

Droga kłamstwa jest zawsze drogą ku przepaści. Dlatego drodzy przyjaciele, iż świat zbudowany jest na prawdzie. Świat nie ma innej podstawy od prawdy. Jestem historykiem religii, wiem jak to było w starożytnym Egipcie i w starożytnych Indiach. I tam i tam  prawda była podstawą wszystkiego na czym opierał się świat i człowiek. Kiedy politycy, dziennikarze, dyplomaci wprowadzają nas w błąd, popełniają wtedy przestępstwo wobec własnego kraju, wobec nas i wobec swojej własnej nieśmiertelnej duszy. Gubią siebie i nas. Odczuwam niewypowiedziany ból, kiedy na to patrzę. Czy mamy na to odtrutkę, czy mam drodzy przyjaciele możliwość by się temu przeciwstawić?

Mamy taką możliwość. Każdy człowiek, mały i duży, w Moskwie, albo na dalekiej prowincji, ma taką możliwość, trzeba samemu dochować wierności prawdzie. Przecież nie dlatego teraz tak wiele kłamstwa płynie z ekranów telewizyjnych, że za przeciwstawnie się mu stawiają pod ścianą. Pod ścianę na razie nas nie stawiają. Kłamstwo to skutek chciwości tych, co kłamią, ma też swoje źródło w strachu. Chcą nas wystraszyć. Ostrzegają nas, zrobimy z Wami coś strasznego. Ale niczego nam nie zrobią.

Dlatego, że kłamstwo pozbawione jest siły. W kłamstwie jest tylko jej cień. Siła tkwi w prawdzie. Kłamstwo ma krótkie nogi. I jak powiedział wielki Sołżenicyn, jedno słowo prawdy jest w stanie zmienić świat.

On sam zmienił świat i my też zmienimy.


*                               *                                   *                                  *


Igor Jakowienko (1951), dziennikarz, były sekretarz Związku Dziennikarzy Rosyjskich.






Witajcie drodzy przyjaciele,


Dziś czas biegnie tak szybko, wszystko się zmienia, iż trudno nam uwierzyć, że upłynął już miesiąc od chwili, gdy Szenderowicz i profesor Zubow porównali reżim putinowski i to jak on funkcjonuje z Trzecią Rzeszą z lat 1938-39 roku. Wtedy wielu wydało się to przesadą, Dziś należałoby raczej szukać różnic.

Tym, co oba reżimy odróżnia w znaczący sposób, jest o wiele większa dziś rola mediów i propagandy. Kiedy faszystowska Trzecia Rzesza doszła do kresu swego istnienia, na ławie oskarżonych, na procesie w Norymberdze, wśród 24 oskarżonych znaleźli się dwaj dziennikarze. Przedstawicielami środków masowej informacji byli Hans Frietzsche i Julius Streicher, redaktor gazety Der Stuermer. W Norymberdze oceniono, iż rola mediów w tym co się wydarzyło wynosiła ok. 10%. Jestem przekonany, iż dziś ten odsetek jest o wiele większy.

Jestem przekonany, że i nasz proces sądowy kiedyś się odbędzie. Na nim zostaną ocenione wszystkie przestępstwa obecnego reżimu, tam co najmniej 50% miejsc będzie zarezerwowanych dla ludzi, którzy dziś kłamią w naszych federalnych programach telewizyjnych i służą w szeregach tak zwanych putinowskich telewizyjnych sił zbrojnych.

Zajęliśmy się dziś, jak mi się wydaje, ważną sprawą, nazwiska tych ludzi wymienimy wprost. To ważne, że nie tylko wskażemy ich jako ludzi, którzy okryli się hańbą, ale i że zaczęliśmy się z nich śmiać. Śmiech jest najsilniejszą bronią. Kiedy z jakimiś rzeczami chcemy się rozstać na zawsze, śmiech nam w tym pomaga.

Moim zdaniem, to ma wielkie znaczenie, byśmy odnotowali wszystkie przestępstwa, jakie popełniane są obecnie na naszych ekranach telewizyjnych. Przestępstwo główne nie zostało wymierzone w naród ukraiński, tam zrozumiano co trzeba robić i już wyłączono te strumienie kłamstwa. Ofiarą głównego przestępstwo jest społeczeństwo rosyjskie. Co trzeba było zrobić z normalnymi, dobrymi i niegłupimi ludźmi, by trzy czwarte społeczeństwa gotowe było wesprzeć wojnę z braterskim nam narodem.  To jest rzeczywiście przestępstwo XXI wieku.

Dziś powinniśmy wymienić nazwiska wszystkich tych ludzi, żołnierzy wojsk telewizyjnych Putina, byśmy zobaczyli czym różnią się od prawdziwych dziennikarzy. Już dziś  powinniśmy wymienić właściwe nazwiska, wyliczyć ludzi, którzy ogłupiają społeczeństwo. By prawdziwym dziennikarzom łatwiej się było od nich zdystansować, trzeba powołać do życia prawdziwy Związek Dziennikarzy.

Musimy też rozwijać nasze własne, równoległe społeczeństwo obywatelskie. Inicjujemy dziś ważny proces, nie wolno nam nikogo zapomnieć, kiedy będziemy wypowiadali słowa potępienia, ośmieszali, wszystkich, którzy kłamią dziś w telewizji i robią z nas idiotów na łamach putinowskich gazet.

Kiesielow – hańba ! (prowadzący stacji telewizyjnej „Rossija” – „media-w-Rosj”)

Sołowiow – hańba ! (prowadzący stacji telewizyjnej „Rossija”)

Mamontow – hańba ! (autor propagandowych filmów dokumentalnych)

Ernst - hańba ! (szef Programu Pierwszego)

Mackiaviczius – hańba ! (dziennikarz programu „Wiesti” nadawanego w programie stacji „Rossija”)

Dobrodiejew – hańba ! (szef stacji państwowej radiowo-telewizyjnej korporacji WGTRK, właściciela Programu Rossija „Rossija”)

Kulistikow – hańba ! (szef telewizji NTV)

....

Zwyciężymy !


Na blogu Media-w-Rosji o problemach niezależnych mediów:


Wraz z powrotem na Kreml Władimira Putina nasiliła się ofensywa władz przeciw niezależnym mediom. Jeden po drugim tracili pracę nieposłuszni redaktorzy naczelni, zwalniano całe redakcje, likwidowano portale internetowe. Historyk i socjolog Alek D. Epsztejn jest zdania, iż środowisko dziennikarskie zachowując bierną postawę, ułatwiło Kremlowi zadanie.


Znany pisarz Borys Akunin: TV „DOŻD’” stała się bastionem wolności.

 

TV Dożd’ już dawno przestała być modną telewizją hipsterską – uważa znany rosyjski pisarz Borys Akunin. Dziś, w Rosji Wladimira Putina, to prawdziwy bastion wolności słowa. Czy uda się go uratować? Akunin nie jest optymistą, władze trudno będzie powstrzymać. Ale nic nie jest wieczne i już dziś, według pisarza, można dostrzec w Rosji zalążki zbliżającej się zmiany.


Ile kosztuje w Rosji telewizja wolna od cenzury?


Jedyna w Rosji niezależna stacja telewizyjna „TV Dożd’” nie poddaje się. Pozbawiona na polecenie Kremla dostępu do sieci kablowych i dochodów z reklamy zwróciła się do swoich widzów i przyjaciół z apelem o wsparcie. Aleksander Winokurow, współwłaściciel stacji, podaje na swym blogu interesujące dane na temat jej budżetu. 

Mówi radio „Echo Moskwy” 


O wyborach redaktora naczelnego w radiostacji "Echo Moskwy" pisze Natalia Rostowa. Materiał portalu slon.ru . Radiostacja „Echo Moskwy” od lat zajmuje szczególne miejsce w archipelagu rosyjskich mediów. Pozostaje źródłem wolnej od cenzury informacji i komentarzy przedstawiających różne punkty widzenia. Formalnie większościowym udziałowcem radia jest koncern Gazprom Media.



Eksluzywny wywiad dla "Media-w-Rosji" z Natalią Sindiejewą, dyrektorem generalnym niezależnej stacji telewizyjnej „TV Dożd’”


Od blokady Leningradu, do blokady TV „Dożd’


Wśród kontrolowanych przez Kreml rosyjskich mediów, stacja telewizyjna TV Dożd’ jest absolutnym wyjątkiem. Żadna inna telewizja rosyjska nie poświęca tyle uwagi działalności opozycji, korupcji urzędników, walce o prawa człowieka. Nadany kilka dni temu program poświęcony wojennej blokadzie Leningradu (z udziałem pisarza Wiktora Jerofiejewa) stał się pretekstem dla zmasowanego ataku na „Dożd’”. Czy telewizyjna wysepka wolności przetrwa pro kremlowskie tsunami?





Obserwuj i polub nas na Facebooku: https://www.facebook.com/mediawrosji