Strony

wtorek, 16 sierpnia 2016

Kadry decydują o wszystkim



Od kilkunastu miesięcy prezydent Putin konsekwentnie dokonuje zmian w rosyjskim aparacie władzy. Wysokie stanowiska otrzymują ludzie do tej pory nieznani, ze stażem w strukturach siłowych, lub służbie protokołu prezydenta. Praca w jego osobistej ochronie może dziś w Rosji zapewnić stanowisko gubernatora regionu, lub wyższe. Wladimirowi Putinowi nowi ludzie na szczytach władzy gwarantują osobistą lojalność, tylko jemu zawdzięczają swoje kariery. Dziennikarz stacji telewizyjnej "DOŻD'", Anton Żełnow uważa, iż obecne zmiany kadrowe w rosyjskiej polityce zgodne są z niektórymi zasadami życia salonowego…


 
Autor: Anton Żełnow





Prezydent Putin ogląda nowy park na terenie Kremla. Jego przewodnikiem (na prawo od Putina) jest nowy szef kremlowskiego Zarządu ds. Gospodarczych, Aleksander Kołpakow. Wcześniej pracował w ochronie prezydenta. 



Lato tego roku zapamiętamy ze względu na znaczne przetasowania w aparacie władzy. Zaczęły się one w końcu lipca. W ciągu jednego dnia Putin zwolnił czterech gubernatorów i trzech pełnomocnych przedstawicieli w okręgach federalnych. Wówczas na zwolnione stanowiska mianowano przede wszystkim ludzi ze stażem w resortach siłowych. W piątek 12 sierpnia zdymisjonowany został szef administracji prezydenta, Siergiej Iwanow, jego miejsce zajął Anton Wajno, wcześniej naczelnik oddziału protokołu. Kim są politycy nowej fali? 

Czego można się po nich spodziewać? Analizuje i komentuje Anton Żełnow


Nowy trend

Od pewnego czasu obserwujemy nowy trend na szczytach rosyjskiej władzy. Zmiany na wysokich stanowiskach mają na celu odnowienie najważniejszych kadr. Mają one specyficzny charakter. W maju 2014 roku zwolniono Władimira Kożyna, który przepracował 14 lat w Administracji Prezydenta. Na zwolnione przez niego stanowisko szefa Zarządu Gospodarczego powołano Aleksandra Kołpakowa, wcześniej kierował on pracą jednego z zarządów w Służbie Ochrony Prezydenta. Ze poinformowanego źródła w radzie ministrów Telewizja "DOŻD'" dowiedziała się, iż Kołpakow w rzeczywistości pełnił funkcję majordoma w rezydencji Putina nad Wałdajem. Już wówczas można było wyciągnąć wniosek, iż prezydent stawia na ludzi ze swojej ochrony. Nie oczekują oni niczego w zamian za lojalność wobec szefa. Nie są zwolennikami żadnej ideologii.

Przyszłych gubernatorów i szefów zarządów prezydent testował w pracy na stanowiskach w różnych strukturach siłowych. Dla przykład, Siergiej Mironow (obecnie gubernator Obwodu Jarosławskiego) pracował wcześniej w KGB i Federalnej Służbie Ochrony. W 2014 roku Putin przeniósł go do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w zamian za aresztowanego Denisa Sugrobowa (były wyższy rangą funkcjonariusz MSW odpowiedzialny za walkę z korupcją - "mediawRosji"). Były ochroniarz stanął na czele instytucji powołanej do walki z korupcją, stąd z kolei przeprowadził się do biura gubernatora obwodu.


Nowi gubernatorzy w Jarosławlu i Kalinigradzie


W podobny sposób prezydent przetestował Jewgienija Ziniczewa. Był on także funkcjonariuszem osobistej ochrony prezydenta. W czerwcu zeszłego roku przerzucono go do Kaliningradu, gdzie został szefem miejscowego zarządu FSB. Teraz Ziniczew jest już gubernatorem obwodu.

Podobnie wyglądała kariera Aleksieja Djumina, obecnego gubernatora obwodu tulskiego. Był on także funkcjonariuszem osobistej ochrony prezydenta. W 2014 roku przeniesiono go do jednego z elitarnych departamentów GRU (służby wywiadu wojskowego). W wywiadzie udzielonym gazecie "Kommersant" Djumin opowiedział, iż podczas Olimpiady w Soczi odpowiadał za jej bezpieczeństwo. Według innych źródeł, pracując w GRU Djumin należał do grona kierującego krymską operacją specjalną.

Władimir Putin dba o zachowanie równowagi na szczytach władzy. Awansowani są nie tylko funkcjonariusze Federalnej Służby Ochrony, lecz także pracownicy Służby Protokołu. Do pewnego stopnia przypomina to sytuację z wyborem kandydata na stanowisko prezydenta w roku 2008, Wówczas Putin wybierał między Dmitrijem Miedwiediewem, a Siergiejem Iwanowem. Putin wybrał tego pierwszego, Jak sam przyznał w prywatnej rozmowie z jednym z urzędników, dodatkowy but nikomu nie jest potrzebny.



O nowym szefie Administracji Prezydenta Aleksandrze Wajno opowiadają, iż wycieczki po siedzibie rządu i biurach administracji może poprowadzić z zamkniętymi oczami. Dobrze pamięta, kto zajmuje każdy gabinet. 



Nowe pokolenie


Nowe pokolenie ludzi z resortów siłowych i służby protokołu z Putinem wiąże fakt, iż pozostają pod każdym względem zobowiązani tylko jemu samemu. Nie mają pojęcia, jaki był ich szef w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Nawiasem mówiąc, to jedna z zasad życia salonowego - otoczenie należy zmieniać co dziesięć lat, tak by nikt nie był w stanie przypominać człowiekowi jego wieku i przeszłości.

Nowy szef Administracji Prezydenta już dwa razy odpowiadał za przejmowanie przez Putina obowiązków w aparacie władzy, po raz pierwszy gdy przenosił się z Kremla do Białego Domu (siedziba rządu rosyjskiego) i po raz drugi, gdy wracał na Kreml. Opowiadają o nim, iż wycieczkę po Białym Domu Wajno może poprowadzić z zawiązanymi oczami, dobrze pamiętając do kogo należy każdy gabinet. Podobnie do Dmitrija Mironowa i Aleksandra Djumina także Aleksander Wajno nigdy nie był człowiekiem publicznym. Prezydent Putin z latami zaczął cenić podobny rys w karierze urzędnika. Nasz rozmówca z Administracji Prezydenta opowiadał, jak bardzo drażniły Władimira Putina wystąpienia, lub artykuły takich jego współpracowników, jak Wladimir Jakunin i Władisław Surkow, w których wypowiadali się o sytuacji Rosji i geopolityce. Putin uważa, iż na podobne tematy wypowiadać się może tylko on sam.




Tłum.: ZDZ


Oryginał ukazał się na portalu niezależnej telewizji "DOŻD'"






 *Anton Żełnow (ur. 1981) dziennikarz i producent niezależnej stacji telewizyjnej "DOŻD'". Jest jej korespondentem politycznym, akredytowanym w kremlowskim poolu. Publikował w prasie drukowanej, m.in. w "Wiedomostiach", "Russkim Pionierie". Jest laureatem prestiżowej nagrody "Tefi" za film dokumentalny "Brodzki, nie poeta". 








Obserwuj i polub "Media-w-Rosji" na Facebooku:

Obserwuj nas na Twitterze:

Można też do nas napisać. Zgłosić uwagi, pochwalić, zapytać: mediawrosji@gmail.com



Projekt "Media-w-Rosji" ma na celu umożliwienie czytelnikowi w Polsce bezpośredniego kontaktu z rosyjską publicystyką niezależną, wolną od cenzury. Publikujemy teksty najciekawszych autorów, tłumaczymy materiały najlepiej ilustrujące ważne problemy współczesnej Rosji. Projekt "Media-w-Rosji" nie ma charakteru komercyjnego.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz